Media

KRZYSZTOF MROZIEWICZ: METODA KANTORA / Studio Opinii, lipiec 2018

O spektaklu "Miłość na Miodowej" w audycji Katarzyny Fortuny

- Radio Kraków (20.06.2018)

"Miłość na Miodowej" Radio Kraków - Zapendowski
00:00 / 00:00

Miesięcznik Kraków, marzec 2017

Lamelli informator KFK, marzec 2017

Jan Szczepański W24 - KANTOR w Paryżu z piosenką francuską

Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jan_szczepanski_w24_kantor_w_paryzu_z_piosenka_francuska_360301.html

Ja osobiście odebrałem to jako komedię muzyczną o aktorach polskich działających w teatrach zagranicznych. Po skończonym spektaklu Wojciech Gałziński powiedział mi, że wiele scen do scenariusza „Kantora w Paryżu” zrodziło się w jego głowie na podstawie jego własnych historii przeżytych poza granicami Polski na obczyźnie gównie w Stanach Zjednoczonych, gdzie rzucił go los. Opowiadał o tym autorowi tekstów i reżyserowi Pawłowi Zapendowskiemu z którym zetknął się przy realizacji jego poprzedniej sztuki „Jak z Aldomovara”.

 

Zachęcony świetnym kolorowym plakatem i ulotkami z jakże trafnymi przyciągającymi sloganami w stylu KANTOR w PARYŻU z PIOSENKĄ FRANCUSKĄ, Pan Wojtek z Paryża. Poszedłem w ciemno na ten spektakl i nie zawiodłem się.

Jakże aktualna jest ta sztuka dzisiaj kiedy to głównym tematem medialnych doniesień w mass mediach jest problem masowej migracji rzesz uchodźców z ogarniętych pożogą wojenną terenów Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Emigracja ludzi teatru, aktorów polskich na Zachód jaką pamiętał Wojtek Gałziński była całkowicie inna niż emigracja rzeźbiarzy czy malarzy. Ci ostatni szybko przebranżowiali się i aby przeżyć często stawali się uznanymi rzemieślnikami. Aktorzy mieli trudniej. Bez znajomości języków nie byli w stanie imponować opanowanymi tekstami polskich wieszczów. Chwytali się najprzeróżniejszych prac by przeżyć. Dopiero pojawienie się na Zachodzie Kantora, który w prawdzie był na początku niezrozumany ale był uznawany za awangardowego. I właśnie ta jego awangardawość zyskała mu od razu sławę. Kantor przygarniał polskich aktorów. O tym opowiada sztuka. Genialny pomysł, że Kantora gra kobieta i to bardzo młoda. Dla młodej aktorki propozycja zagrania Kantora okazała się świetnym debiutem, który pozwolił jej odkryć prawdę, że aktorstwo jest jej życiowym powołaniem. Ona właśnie jako kobieta wcielając się w postać i osobowość sławnego Kantora przykuwa widza bardziej niż zrobiłby to aktor mężczyzna.

 

W swoim wywiadzie udzielonym Jakubowi Wydrzyńskiemu, opublikowanym w tegorocznym marcowym numerze drukowanego programu w www.lamelli.com.pl , Paweł Zapendowski wspomniał o swoich planach napisania o Kantorze sztuki teatralnej pt. „Wigilia, Kantor i ja” niedługo po śmierci Kantora w 1990 roku. Ze sztuki tej reżyser przytoczył dwie sceny pokazujące alter-ego Zapendowskiego w wieku 10 lat. Wtedy to jako mały chłopiec idzie do Cricoteki by spotkać się z Kantorem widzianym przez niego w TV. Kantor jest zajęty- właśnie wyjeżdża do Paryża. Druga scena znowu w teatrze Cricoteka. Na spotkanie jest już jednak za późno - właśnie ma miejsce jego pogrzeb. To tak jak w życiu często bywa. Pierwsza scena pokazuje małego chłopca, który jeszcze nie dorósł do tego by Kantor się nim zajął i spotkanie jest niemożliwe a druga scena ukazuje niemożliwość spotkania bo jest już za późno. 

 

Jan Szczepański
 

Wiadomości lokalne Dzielnica V Krowodrza, kwiecień 2017

  • w-googleplus
  • Twitter Clean
  • w-facebook
  • w-youtube
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now