top of page

Paweł Bitka Zapendowski
www.zapendowski.pl
FILM
Bogusław Schaeffer na Kolorowym, dokum. 19 min., 2025
DRAMATURGIA
Noc Trakla, wyd. IwK, 2024
Webern (słuchowisko wg sztuki B.Schaeffera), wydanie zeszyt, 2024, e-book
Paszport dla poetki, wydanie zeszyt, 2024
Kantor w Paryżu i inne dramaty, wyd. SPP, 2024
Miłość na Miodowej - Leo Lipski Story
Dialog (11-12/2023)
DRAMATY SPP OFERTA DLA TEATRÓW 2025 PDF
SEKCJA DRAMATURGII przy Oddz. Warszawskim SPP, 2025
Kantor w Paryżu z Joanną Rawik
Napisałem „Kantora w Paryżu" aby móc się z nim znowu spotkać. Zaczęło się od tego, że znalazłem na paryskim bulwarze Raspail guzik. Mieszkałem na Montparnassie i lubiłem chodzić na spacery w kierunku Malakoff. Znaleziony guzik wyzwolił historię. W młodości Paryż był dla mnie nie do zdobycia, a spektakle Kantora jakie widziałem w Krakowie stały się drogowskazem. Najpierw byłem za mały, aby zaprzyjaźnić się z Mistrzem. Chodziłem na jego awanturnicze spotkania z publicznością, chłonąłem i przynosiłem w swetrze zapach pleśni z Cricoteki. Gdy dorosłem, nagle odszedł i było za późno. W jednej z pierwszych scen widzimy "ja", moje alter ego gdy miałem 10 lat, jak staje przed Kantorem gotowym do podróży i opowiada mu o swoich rodzicach. O mojej mamie z Izbicy Kujawskiej i tacie z Tarnopola - jak przyjechali i poznali się w Krakowie, zakochali. Kantor krzyczy: „Nie! Pawdziwa historia zaczyna się w Wielopolu!" Tak jak ojciec Kantora nie był zainteresowany malarstwem syna i śmiał się, by go poniżyć, że jego obraz zawiesi w wychodku, tak sceniczny Kantor nie jest zainteresowany moją Izbicą Kujawską, rajem dzieciństwa, gdzie u dziadków spędzałem lato. Od tej licytacji zaczyna się moja z Nim awantura... o prawo do Sztuki.
Kantor mówi kilka razy ze sceny, że robi "teatr biedny". Jak przejmująco brzmi ta jego deklaracja. Czy uświadamiamy sobie, że pozbawiony szacunku stosunek do wynagrodzenia aktorów w teatrze jest dzisiaj normą? Nikt się tym specjalnie nie interesuje. Mówienie z dumą o kulturze polskiej to mowa hipokrytów.
Po guziku, marynarce, krześle, po znalezieniu Aktora Wojciecha Gałzińskiego do roli emigranta, odnalazłem w krakowskim salonie... Joannę Rawik. I ona jest moim Wielkim Niespodziewanym Gościem na Wigilii. Jakżeż wyraźnie widzę ją, gdy śpiewa na czarno-białym ekranie w pokoju moich rodziców „Romantyczność".
Paweł Bitka Zapendowski
W krakowskim pejzażu charakterystyczna sylwetka Tadeusza Kantora wyróżniała się wśród innych, a tutejsza bohema była wielce malownicza. Kantor - nieco posępny, skupiony na sobie, jego przepastne oczy płonęły dzikim niepokojem. Uśmiechał się urzekająco. Był uosobieniem Sztuki, którą podbił wszystkie kontynenty.
Joanna Rawik
10 kwietnia 2018, Teatr Groteska, Kraków
bottom of page



